Odwracają się trendy w norweskiej gospodarce. Wzrost cen ropy na rynkach światowych sprawił, że branża paliwowa znowu zaczyna poszukiwać pracowników.

Norweska gospodarka jest silnie powiązana z rynkiem paliwowym. Spadek cen ropy w roku 2009, a następnie w roku 2014, przełożył się na spadek zatrudnienia w Norwegii. Teraz, kiedy paliwa na nowo stają się droższe, firmy związane z branżą energetyczną znowu zaczynają poszukiwać pracowników. To dobra wiadomość nie tylko dla osób związanych bezpośrednio z tą gałęzią gospodarki.

Rogaland znowu zatrudnia

Portal „E24.no” donosi, że „zagłębiu paliwowym”, jakim jest okręg Rogaland, stopa bezrobocia jest już obecnie na poziomie 3,5%, co w praktyce oznacza, iż jest tam o ponad jedną czwartą mniej poszukujących pracy niż rok wcześniej. Wszystko dlatego, że paliwowi giganci znów zatrudniają, choć jeszcze nie dla wszystkich mają stałe kontrakty. A to oznacza, iż osoby, które w roku 2014 zostały zwolnione z firm sektora paliwowego i najpierw trafiły pod opiekę NAV, a potem na stanowiska nie związane ze swoim wykształceniem i doświadczeniem, teraz zwalniają je dla innych. Na pracę w Rogaland mogą zatem znowu liczyć nie tylko specjaliści.

Firmy ze Stavanger i okolic już zgłaszają do NAV wzmożone zapotrzebowanie na pracowników. NAV zaś zaczyna się rozglądać nie tylko za miejscowymi, ale tez zagranicznymi kandydatami.

Stopa bezrobocia w Norwegii spadła obecnie do poziomu 3,8%.