DNB, Sparebank 1 Sør-Norge i KLP już podnoszą oprocentowanie depozytów i kredytów o 0,25 punktu procentowego. To wynik decyzji Banku Centralnego podnoszącej główną stopę procentową.
W miniony czwartek 7 maja Norges Bank podniósł główną stopę procentową z 4,00 procent do 4,25 procenta. Jako główne powody podał utrzymującą się presję inflacyjną oraz ryzyko osłabienia korony.
Norweska główna stopa procentowa wynosi obecnie 4,25%. Jednocześnie oprocentowanie depozytów w ramach programu oszczędności mieszkaniowych BSU jest dostosowywane zgodnie ze zmianami do poziomu 6,35%. Co prawda nowe stopy procentowe będą obowiązywać posiadaczy już istniejących kredytów i depozytów od 12 lipca, zaś posiadaczy nowych kredytów od 12 lub 13 maja, ale duże banki już je podnoszą.
Może być więcej podwyżek
„Perspektywy nie zmieniły się znacząco od marcowego posiedzenia, jednak niepewność dotycząca dalszego rozwoju sytuacji gospodarczej pozostaje wysoka” – stwierdzono enigmatycznie w komunikacie prasowym Norges Banku. Szefowa placówki sprecyzowała jednak, że kolejna podwyżka stóp procentowych jest możliwa. Jeśli inflacja nadal będzie rosła powyżej założeń Banku Centralnego, albo waluta znacznie dodatkowo słabnąć, stopy procentowe znowu pójdą w górę.
Jeszcze kilka miesięcy temu posiadacze kredytów w Norwegii szykowali się na lepszą passę. Stopy procentowe zaczęły wreszcie spadać po długich miesiącach pod znakiem podwyżek. Łatwiej było spłacać kredyty lub podejmować decyzje o zakupie nowej nieruchomości na kredyt.
Podwyżką stóp procentowych jest rozczarowanych wielu norweskich polityków.
– Uważamy, że to całkowicie niewłaściwe posunięcie, które będzie ogromnym obciążeniem dla wielu osób posiadających kredyty hipoteczne – powiedział Lars Haltbrekken, rzecznik SV w rozmowie z NRK.
Decyzja o wysokości stóp procentowych jest jednak w gestii Norges Bank.

