Skip to main content
search

Połowa śmiertelnych wypadków drogowych w Norwegii ma związek z pracą. Statens vegvesen zachęca pracodawców, by kładli większy nacisk na tworzenie środowiska pracy sprzyjającego wysokiej kulturze jazdy.

Generalnie Norwegia to obok Szwecji i Islandii najbezpieczniejszy kraj do jazdy samochodem. Kalkulowane z uwzględnieniem wielkości populacji ryzyko udziału w kolizji lub wypadku jest tu jednym z najniższych na świecie. Mimo to co roku na norweskich drogach dochodzi do kilku tysięcy kolizji oraz wypadków. Tych z udziałem ofiar śmiertelnych jest na szczęście niewiele. W roku 2025 na norweskich drogach zginęło w sumie 106 osób, zaś 645 zostało ciężko rannych. Z danych SSB wynika, że w ciągu ostatnich 5 lat średnia ofiar śmiertelnych to 100 rocznie, a ciężko rannych 588 rocznie.

Statens vegvesen, czyli Norweska Administracji Dróg Publicznych, do zadań której należy dbanie o bezpieczeństwo na drogach, uważa, że części wypadków można by uniknąć, gdyby firmy zaczęły traktować wysoką kulturę jazdy jako ważną część przepisów BHP.

Ile pracujesz za kółkiem?

Jazda samochodem to dla wielu pracowników w Norwegii codzienna część pracy. I nie chodzi wyłącznie o kierowców ciężarówek czy autobusów. Godziny za kierownicą spędzają między innymi monterzy odwiedzający różne projekty, pielęgniarki jeżdżące do pacjentów, nauczyciele podróżujący między szkołami, sprzedawcy, rzemieślnicy itp. Aż trzydzieści osiem procent pracowników w Norwegii używa pojazdu mechanicznego jako narzędzia pracy.

Żeby zrozumieć, jak ważną częścią życia zawodowego jest prowadzenie samochodu, trzeba spojrzeć na dane statystyczne z tej strony: wypadki drogowe (obok upadków z wysokości i przygnieceń przez ciężkie elementy) należą do najczęstszych przyczyn zgonów w miejscu pracy.

Tymczasem w połowie norweskich firm, w których pracownicy prowadzą pojazdy służbowe, brakuje wytycznych dotyczących zachowania koncentracji w ruchu drogowym. Tam, gdzie takie wytyczne istnieją, często są one mało znane wśród pracowników. Tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego przez Opinion dla Norweskiej Administracji Dróg Publicznych.

Odpowiedzialność kierownictwa

„Musimy zdać sobie sprawę, że prowadzenie pojazdów służbowych to praca. Ułatwianie i monitorowanie jej przebiegu należy do zadań kierownictwa – podkreśla Guro Ranes, kierowniczka wydziału bezpieczeństwa ruchu drogowego w Statens vegvesen.

Ekspertka przekonuje, że wypadki drogowe mogą wiązać się z poważnymi kosztami, nawet jeśli nie skutkują śmiercią ani poważnymi obrażeniami. Stworzenie wysokiej kultury BHP w korzystaniu z pojazdów służbowych opłaci się każdej firmie, nawet jeśli musi poświęcić czas i pieniądze na szkolenia. Opłacalne będzie również poświęcenie uwagi sprawom ruchu drogowego w takim samym stopniu, jak innym zagadnieniom BHP. Każda kolizja bowiem – również drobna – kosztuje. Nawet stłuczka niesie ze sobą koszty bezpośrednie w postaci opłaty dla  warsztatu, ubezpieczenia, kosztu czasowego wycofania pojazdu z eksploatacji itp. Do tego dochodzą koszty zwolnienia lekarskiego pracownika lub pracowników, a potem obniżona wydajność pracy.

Każda firma w Norwegii może przyczynić się do tego, aby zadbać o bezpieczeństwo na drodze.

Twoja koncentracja ma znaczenie

Przyczyną co trzeciego wypadku śmiertelnego na drogach jest nieuwaga. Wyróżnia się cztery typy dekoncentracji za kierownicą:

  • Wizualna: kiedy odrywasz wzrok od ruchu drogowego, aby spojrzeć na telefon komórkowy, wyświetlacz, monitor GPS, współpasażera, dziecko na tylnym siedzeniu.
  • Poznawcza: kiedy jesteś pogrążony w myślach na przykład o kolejnym zleceniu, materiałach potrzebnych na spotkanie, krótkim czasie pozostającym do rozpoczęcia kolejnego projektu.
  • Motoryczna: kiedy puszczasz kierownicę jedną lub obiema rękami – zazwyczaj, aby coś zjeść, sięgnąć po napójm, zaprogramować GPS lub poszukać czegoś na siedzeniu pasażera.
  • Słuchowa: kiedy słuchasz czegoś innego niż ruch drogowy, na przykład spotkania na Teamsie. Staje się to tym bardziej ryzykowne, im większej koncentracji wymaga od Ciebie słuchanie.

Jako pracownik masz prawo odmówić wykonywania poleceń służbowych, które mogą cię narazić na niebezpieczeństwo, również za kierownicą. Statystyki pokazują wyraźny paradoks w tym zakresie. Czterech na pięciu menedżerów w Norwegii uważa, że ​​nieuwaga stanowi poważne lub bardzo poważne ryzyko dla osób prowadzących pojazdy służbowe. Niemniej jednak dane pokazują, że:

  • 83% menedżerów oczekuje, że pracownicy będą odbierać telefony podczas jazdy.
  • 22% menedżerów oczekuje, że pracownicy będą odpowiadać na wiadomości podczas jazdy.
  • 28% menedżerów oczekuje, że pracownicy będą uczestniczyć w spotkaniach służbowych za pomocą telefonów lub ekranów podczas jazdy.

Jeśli nie czujesz się komfortowo podczas prowadzenia pojazdu służbowego, bo postawiono przed Tobą oczekiwania narażające cię na niebezpieczeństwo, zgłoś problem do kierownictwa, najlepiej w formie pisemnej.

Gdy dojdzie do wypadku drogowego w Norwegii

Jeśli w Norwegii uczestniczysz w zdarzeniu drogowym, to po pierwsze, pamiętaj o odpowiednim oznakowaniu i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz zapewnieniu odpowiedniej pomocy ewentualnym poszkodowanym. Gdy dopełnisz tych obowiązków, powinieneś przystąpić do czynności wymaganych przez ubezpieczycieli. Jeśli poruszałeś się samochodem służbowym, poinformuj pracodawcę o zdarzeniu. W razie wypadku drogowego z udziałem samochodu służbowego, to pracodawca (i jego firma ubezpieczeniowa) ponosi główną odpowiedzialność finansową, ale Twoim obowiązkiem kierowcy jest wypełnienie skademelding, czyli protokołu zdarzenia, na miejscu wypadku.

Jeśli w wypadku ktoś odniósł obrażenia, musisz od razu zgłosić sprawę policji oraz ubezpieczycielowi. Nastepnie wymień informacje z posiadaczem drugiego pojazdu, o ile taki był zaangażowany w zdarzenie. Zanotuj imię i nazwisko kierowcy, jego numer telefonu, numer rejestracyjny  pojazdu i nazwę firmy ubezpieczeniowej drugiej strony. Nie zaszkodzi udokumentować szkody: zrób zdjęcia pojazdów, uszkodzeń i tablic rejestracyjnych. Wypełnij skademelding i podpisz go. 

Zazwyczaj to pracodawca pokrywa koszty związane z uszkodzeniem pojazdu służbowego w godzinach pracy. Jeśli jednak wypadek jest spowodowany rażącym zanidbaniem, jazdą pod wpływem alkoholu lub umyślnym działaniem kierowcy, pracodawca może  domagać się odszkodowania lub pokrycia przez kierowcę części szkody. W takich wypadkach warto zwrócić się po pomoc do związków zawodowych lub adwokata.

Close Menu