Było jak zwykle ciepło, refleksyjnie i ludzko. O ludziach, misji społecznej i… piłce nożnej. W tegorocznym, tradycyjnym przemówieniu noworocznym król Harald V podziękował mieszkańcom Norwegii za wspólne doświadczenie z minionego roku i całego życia.
We wczorajszym przemówieniu noworocznym transmitowanym przez telewizje publiczną król Harald V skoncentrował się głównie na podziękowaniach. Wymienił listę doświadczeń, za które czuje się wdzięczny. Wspominał liczne oficjalne podróże odbyte wspólnie z małżonką i zapewniał, że dają im one energię do cieszenia się życiem. Bez względu na wielkość gminy czy pogodę, para królewska wszędzie była witana z entuzjazmem i kreatywnością.
– Mieliśmy szczęście doświadczać tej pozytywnej energii podczas licznych podróży po kraju, jakie odbyliśmy przez 57 lat naszego małżeństwa. To prawdziwy zastrzyk witamin – powiedział monarcha. – To była prawdziwa radość czerpana z bycia razem z ludźmi, którzy wspólnie robią coś dobrego i którzy troszczą się o siebie nawzajem.
Wdzięczność za demokrację
W tegorocznym przemówieniu król Norwegii odniósł się również do niepokojów na świecie oraz działań wojennych, między innymi w Strefie Gazy, w Ukrainie i Sudanie.
– Moglibyśmy myśleć – kiedy wojny i konflikty trwają rok po roku – że to normalne. Ale tak nie jest – przekonywał. – Obrazy, które widzimy, historie, które słyszymy – wyobraźmy sobie, że dotyczą naszego dziecka. Naszej matki. Naszego brata.
Przypomniał, że historia pokazała nam, iż droga od posiadania do utraty może być przerażająco krótka. Namawiał do tego, by doceniać wszystko, co posiadamy i bronić tego w razie potrzeby. Zachęcał do udziału w życiu publicznym i wolontariacie, mówiąc, że „to właśnie Ciebie potrzebujemy”. Jednocześnie podkreślał, że zaangażowanie społeczne wymaga wysiłku i czasu.
– Najwygodniej jest zostać w domu i oczekiwać, że inni zajmą się ważnymi sprawami. Ale to nie wystarczy. Każdy z nas jest potrzebny. Niezależnie od tego, z czym się zmagasz: istnieje zapotrzebowanie na twoje zaangażowanie – zwracał się do każdego z osobna.
Król Harald namawiał też, aby być wdzięcznym za demokrację i wybierać dobro.
Na co się cieszyć w 2026 roku?
W tym roku norweski monarcha szczególnie wyczekuje jednego wydarzenia:
– Wszyscy będziemy mieli coś wspaniałego do przeżycia, ponieważ norweska reprezentacja mężczyzn w piłce nożnej zakwalifikowała się do udziału w Mistrzostwach Świata – po raz pierwszy od 28 lat – powiedział.
Zdaniem norweskiego monarchy kwalifikacja do tej imprezy sportowej była wynikiem dobrej pracy zespołowej i może być przykładem, jak ważne jest współdziałanie.
W tegorocznej przemowie można było wyczuć, iż król Harald zdaje sobie sprawę z faktu własnego przemijania. Miejscami brzmiało to jak pożegnanie. Miejmy nadzieję, że wyłącznie roku 2025.

