Skip to main content
search

Pamiętaj, by w Norwegii zatankować właściwe paliwo. Próba oszczędzenia może kosztować 20 tysięcy koron.

Jak donosi norweska prasa, na stacji kontroli pojazdów w Ånestad w Løten został zatrzymany polski kierowca, który na lawecie przewoził pick-upa marki Ford. Przewożone auto było cięższe od przewidywanego limitu, więc kierowca otrzymał mandat w wysokości 3000 koron. Po dokładniejszym sprawdzeniu okazało się, iż pojazd transportujący ma w zbiorniku zielone paliwo.

Zielone paliwo nie dla zwykłych samochodów

Zabarwiony na zielono olej napędowy (avgiftsfri diesel) sprzedaje się w Norwegii bez podatku drogowego. Dystrybutory tego paliwa można łatwo znaleźć w całym kraju. Jest ono znacznie tańsze od „zwykłego” oleju napędowego. Stosuje się je wyłącznie w traktorach, narzędziach silnikowych i maszynach budowlanych, nie zaś w samochodach używanych na drogach. Intensywny kolor nie jest przypadkowy. Aby ułatwić wykrywanie nielegalnego użycia, olej napędowy w opakowaniach wolnocłowych został specjalnie zabarwiony na zielono.

W opisywanym przez prasę przypadku kontrolerzy drogowi przekazali sprawę Urzędowi Skarbowemu, który nałożył na kierowcę standardową karę w wysokości 20 000 koron. Taka stawka obowiązuje w przypadku samochodu osobowego.

Co zrobić w przypadku pomyłki?

Przedstawiciel Urzędu Skarbowego Christel Halsen powiedział redakcji portalu Broom, że zdarza się, iż kierowcy tankują pojazdy tańszym paliwem przez przypadek. Jeśli tak się zdarzy, to powinni sami zgłosić ten fakt do urzędu, aby uniknąć kary podczas kontroli.

– Należy zadzwonić na numer 800 80 000 lub skorzystać z formularza kontaktowego na stronie skatteetaten.no. Urząd potrzebuje informacji o numerze rejestracyjnym pojazdu, czasie nieprawidłowego zatankowania oleju napędowego wolnego od podatku oraz liczbie litrów błędnie zatankowanego oleju napędowego wolnego od podatku.

Na paliwie warto oszczędzać, jednak trzeba to robić w ramach obowiązujących przepisów.

Close Menu