Po raz pierwszy od grudnia 2023 roku Norges Bank obniżył stopy procentowe. Na to czekali nie tylko posiadacze kredytów.
Podjęta dziewiętnastego czerwca decyzja Norges Bank była dla wielu zaskoczeniem. Główna stopa procentowa w Norwegii spadła z 4,5% do 4,25%. Ekonomiści banku centralnego argumentowali, że inflacja spada, więc stopy procentowe można dostosować do innych wskaźników. Jeśli trend w gospodarce się utrzyma, kolejnej obniżki można się spodziewać we wrześniu, a nastepnej w grudniu.
Tego samego dnia premier Jonas Gahr Støre i minister finansów Jens Stoltenberg zaapelowali do banków, by nie zwlekały z obniżką stóp procentowych dla klientów.
– Nie podam konkretnej daty, ale banki mogą i powinny to zrobić szybko, więc oczekuję, że tak się właśnie stanie – stwierdził minister.
Faktycznie, niektóre banki zareagowały już następnego dnia i zapowiedziały szybką obniżkę. To dobra wiadomość dla kredytobiorców w Norwegii. Przeciętnie na reakcję banków trzeba czekać kilka tygodni.
Mniejsze raty i więcej nadziei
Niższe stopy procentowe to niższe raty dla kredytobiorców. To, czy 0,25% to dużo czy mało, zależy głownie od kwoty kredytu oraz okresu spłaty. Jeśli na przykład masz do spłaty 3 miliony koron w przeciągu 30 lat, to w praktyce ta zmiana pozwoli ci oszczędzić 423 NOK miesięcznie. Przy długu 5 milionów NOK rozłożonych na 20 lat, rata zmaleje o 642 NOK.
Generalnie Norges bank przewiduje, że stopy procentowe będą w przyszłości niższe. Nie należy się jednak spodziewać powrotu do tak niskich wartości, jakie były przed pandemią . Zmiany będą następowały powoli i nawet za trzy lata możemy się spodziewać stóp procentowych niższych o zaledwie jeden procent.
Eksperci liczą na to, że obniżka będzie dobrym sygnałem dla rynku mieszkaniowego, a tym samym budowlanego.

