Po dwóch latach zastoju w 2025 roku sprzedano o 12 procent więcej domków letniskowych. To dobra wiadomość między innymi dla ekip remontowo-budowlanych.
Wraca moda na zakup norweskiej „hytte”, czyli domku letniskowego. Sprzedaż domów wakacyjnych w Norwegii wzrosła w zeszłym roku o 12 procent w stosunku do roku poprzedniego. Jak pokazują nowe dane norweskiego urzędu statystycznego SSB, na rynku otwartym sprzedano 11 353 nieruchomości. Wzrost nastąpił po dwóch bardzo słabych latach dla rynku domków letniskowych. W 2023 roku sprzedaż osiągnęła najniższy poziom i wyniosła zaledwie 9568 nieruchomości.
Kto chce kupić sobie hyttę, ten powinien rozważyć zakup teraz. Według danych Eiendom Norge cena przeciętnej norweskiej „daczy” spadła o około 0,5% w latach 2022–2025. Jednocześnie ceny konsumpcyjne wzrosły o 12,1% w tym samym okresie. Realnie cena domów wakacyjnych jest zatem o około 11,5% niższa niż w 2022 roku.
Pogoda nie tylko dla bogaczy
Po raz pierwszy od dawna część nieruchomości trafia w ręce obcokrajowców – 4,5% sprzedanych domków ma obcokrajowca jako właściciela lub współwłaściciela. Na przykład w gminie Trysil z 513 sprzedanych domów wakacyjnych aż 119 zyskało zagranicznego nabywcę. Najbardziej zainteresowani norweską hyttą są Szwedzi, Niemcy, Duńczycy i Holendrzy. Główny powód to fakt, że Norwegia stała się relatywnie tańsza ze względu na między innymi słaby kurs waluty. Kolejny to stopy procentowe. Na przykład stopa procentowa w szwedzkim banku Sweet Brother wynosi 1,75%, czyli o 2,25% mniej niż główna stopa procentowa w Norwegii. Niedawno Norges Bank skorygował prognozę głównej stopy procentowej, wskazując, że do końca roku wzrośnie ona do poziomu 4,25–4,5%.
Nieruchomości o charakterze wypoczynkowym stają się też bardziej popularne ze względu na zmiany klimatyczne. W Europie Środkowej sezon narciarski staje się coraz krótszy, a popularnych kurortach brakuje naturalnego śniegu. Kto lubi sporty zimowe, dla tego hytta w norweskich górach może być spełnieniem marzeń.
Czas na remont
Agenci nieruchomości określają rynek jako „nieprzewidywalny” i obawiają się, że rosnące w Norwegii stopy procentowe mogą znowu zahamować ruch na rynku.
– Rzadko działałem na bardziej nieprzewidywalnym rynku niż obecnie. Dlatego bardzo trudno jest określić, jak sprzedaż będzie wyglądać pod koniec tego roku – stwierdził Bendik Hall Blumenthal z Nordvik Ullevål w rozmowie z portalem ekonomicznym E24.
Jedno jest jednak pewne – wzrost sprzedaży domków wakacyjnych przełoży się na wzrost liczby zleceń dla ekip remontowo-budowlanych. Większość nowych właścicieli chce coś w swojej nieruchomości zmienić, dodać lub poprawić. Jedni dobudowują werandę, inni zmieniają dach albo robią renowację we wnętrzach. Ponieważ od wielu miesięcy na rynku budowlanym w Norwegii dzieje się niewiele, bowiem stanęły duże projekty, te mniejsze zlecenia mogą się przyczynić do poprawy kondycji wielu małych firm zatrudniających po kilku-kilkunastu rzemieślników.

