Skip to main content
search

Nie ufaj bezkrytycznie podpowiedziom sztucznej inteligencji, szczególnie w tych sprawach, w których błąd może mieć poważne konsekwencje. AI nie ponosi odpowiedzialności za pomyłki, płacisz za nie Ty.

W ostatnich miesiącach coraz częściej słyszymy od klientów stwierdzenia tego typu:

Czat mi powiedział, że tak jest i tak zrobiłem.

– Sprawdziłem w AI i wyszło, że dobrze, czy to jest prawda?

– Zrobiłem tak, jak pisało w internecie, a teraz przyszło mi pismo, co  z tym zrobić?

W każdym tygodniu zdarza się nam pomagać w naprawianiu konsekwencji błędów popełnionych na skutek bezkrytycznej wiary w AI. Staje się to coraz częstsze w dziedzinach tak poważnych jak na przykład prawo pracy (np. niewłaściwa interpretacja przepisów pracodawcy o egenmelding), aplikowanie o świadczenia socjalne (np. niewłaściwa interpretacja norweskich przepisów o zasiłku chorobowym), prawo skarbowe (np. niedopełnienie obowiązków podatnika w zakresie ujawnienia dochodów z kryptowalut).

Niemądra inteligencja

Sztuczna inteligencja tworzy dla nas wszystkich pomocne narzędzia. Dobrze o tym wiemy, bo w ATS sami z nich korzystamy, miedzy innymi do sprawniejszego notowania ustaleń poczynionych z klientami, sprawdzania spójności treści zamieszczanych na stronie internetowej czy planowania zadań. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, jak uważnie trzeba zarówno korzystać, jak i kontrolować podpowiedzi podrzucane przez sztuczną inteligencję. Ta, jeśli nie ma bardzo szczegółowych instrukcji, potrafi na przykład mylić Danię z Norwegią, sugerować stawki podatkowe za rok 2026 do rozliczeń za rok 2025, a nawet… zmyślać bez opamiętania.

AI nie ma jeszcze zdolności do weryfikowania źródeł. Czerpie tak samo z przestarzałych przepisów, jak i nowych, nie odróżnia opinii od faktów i nie potrafi dobrze interpretować kontekstu naszych pytań. W ważnych dla nas sprawach pomoc sztucznej inteligencji powinna być punktem wyjścia, a nie ostatnim słowem. AI może pomóc uporządkować pytania. Może wskazać, czego warto szukać. Może wyjaśnić podstawowe pojęcia. Nie powinna jednak zastępować specjalisty tam, gdzie stawką są zdrowie, pieniądze, bezpieczeństwo prawne albo decyzje, których skutki będą odczuwalne przez lata.

Odpowiedzialność za wprowadzenie w życie błędnych podpowiedzi ponoszą ludzie, a nie sztuczna inteligencja. AI to kieszonkowy„ekspert”, który za nic nie odpowiada i na końcu zawsze zgadza się z użytkownikiem.

„Nie wiem” to dobra odpowiedź

W 2025 roku Eurobarometr tradycyjnie sprawdził stan wiedzy oraz opinię obywateli Europy w sprawach związanych z nauką i technologią. Wyniki tego badania były szeroko dyskutowane z kilku powodów. Po pierwsze, odsetek błędnych odpowiedzi był alarmująco wysoki, szczególnie w Polsce. Znacznie wzrosła na przykład liczba osób wierzących w teorie spiskowe. Wielu Polaków twierdziło, że wirusy powstają w laboratoriach, dinozaury chodziły po ziemi razem z ludźmi, a zmiany klimatyczne są wynikiem naturalnych cyklów. Drugie niepokojące zjawisko to zmniejszenie się odsetka odpowiedzi „nie wiem”. Udajemy, że coś wiemy w dziedzinach, z którymi nie mamy nic do czynienia. Generalnie mamy większą niż wcześniej skłonność do udawania, że coś wiemy, jakby przyznanie się do niewiedzy w dziedzinie niebędącej naszą ulubioną, było wstydem. Co gorsza, gdy się mylimy, robimy to z większym przekonaniem niż kiedyś. W tym samym czasie wykazujemy się zarówno ignorancją, jak i arogancją, bo twardo obstajemy przy tym, że czarne jest białe, a białe jest czarne.

Zdaniem ekspertów jest to między innymi wynik polegania na pomocy sztucznej inteligencji. Ta, kiedy czegoś nie wie, to zmyśla i robi to tak, jakby była pewna poprawności swojej odpowiedzi. Popularne internetowe narzędzia oparte na sztucznej inteligencji są zaprojektowane w taki sposób, by generalnie zgadzać się z rozmówcą i schlebiać jego wiedzy, nawet, jeśli jest bardzo ograniczona. Im więcej obcujemy z czatemGTP, tym chętniej przyjmujemy manierę udawania, że mamy pewność w jakiejś dziedzinie. W rzeczywistości jednak głupotą jest udawanie eksperta w każdym temacie. Tak samo, jak stuprocentowe poleganie na „wiedzy” zaczerpniętej z AI.

Wysyp chatowych ekspertów

Coraz powszechniejsze korzystanie z narzędzi typu chatGTP skutkuje też faktem, iż na każde zadane w internecie pytanie można szybko uzyskać wiele odpowiedzi. Najczęściej sprzecznych ze sobą i w większości błędnych. W mediach społecznościowych samozwańczy eksperci od wszystkiego wyrastają jak grzyby po deszczu, a trafność ich odpowiedzi jest mniejsza niż 50%. Jak to możliwe, skoro wszyscy mamy darmowy dostęp do podobnych rozwiązań pomagających szybko znaleźć odpowiedź?

To paradoks, który łatwo wyjaśnić. Załóżmy na przykład, że potrzebujesz informacji o konsekwencjach uzyskania potwierdzenia ubezpieczenia dla swojej rezydencji podatkowej w Norwegii i w Polsce. Nie jesteś pewien, czy chodzi ci o S1 czy EKUZ,  bostedattest czy bekreftelse på skattemessig bosted for privatpersoner. Aby dokładnie zbadać problem, musiałbyś znać odpowiednie terminy w języku polskim oraz norweskim. Jeśli zdefiniujesz problem zbyt ogólnie, sztuczna inteligencja nie zgadnie, że brakuje Ci wiedzy, tylko będzie uparcie podążać za twoim tokiem myślenia. W rezultacie może Ci podpowiedzieć błędne rozwiązanie.

Gdy nie jest się pewnym, czego się szuka, szczególnie w administracyjnym języku nie będącym ojczystym, łatwo o zamieszanie. Trzeba wtedy poświęcić czas i cierpliwość, aby w asyście sztucznej inteligencji przeprowadzić solidne poszukiwania.

Nie wróż z czataGTP

Samodzielne myślenie, krytyczne podchodzenie do informacji i staranne dobieranie źródeł wydają się być umiejętnościami, których rozwój sztuczna inteligencja zdaje się w nas hamować. Dbajmy o nie, bo są i bedą coraz bardziej w cenie.

Nasza rada – poszukując ważnych informacji i rozwiązań problemów nie wróż z chataGTP. Jeśli chcesz zaufać narzędziom opartym na AI, to poświęć czas na jasne, szczegółowe i precyzyjne zdefiniowanie zadania. Bądź krytyczny wobec odpowiedzi, szczególnie gdy interesująca cię kwestia dotyczy innego kraju lub języka niż Twój ojczysty. Nie bądź bezkrytyczny wobec „ekspertów” z mediów społecznościowych. Nigdy nie podejmuj ważnych decyzji finansowych (podatki, pożyczki, inwestycje) na podstawie sugestii z niesprawdzonych źródeł.

A gdy potrzebujesz eksperta do spraw Norwegii – skontaktuj się z nami. Nie wróżmy z czatów, zamiast tego polegamy na wiedzy skrupulatnie gromadzonej i aktualizowanej przez naszych ekspertów od niemal dwóch dekad. Pobieramy opłaty za nasze usługi i ponosimy za nie odpowiedzialność. Oznacza to, że jeśli zdarzy się nam popełnić błąd, to my wyrównujemy szkodę.

 

Close Menu