Coraz więcej Europejczyków chce mieć samochód elektryczny, a jednocześnie coraz mniej decyduje się na zakup Tesli. Czy ma to coś wspólnego z polityką koncernu, czy raczej politykowaniem Elona Muska?
W Europie sprzedaż samochodów Tesla spada w tak samo szybkim tempie, w jakim Elon Musk publikuje nowe wpisy na swojej platformie X. W styczniu tego roku sprzedaż nowych Tesli spadła w Norwegii o 38% w stosunku do roku poprzedniego. Norwegowie kupili dokładnie 689 samochodów tej marki (z w sumie 9343 wszystkich sprzedanych aut), rok wcześniej było to 1109. W tym samym czasie w Niemczech sprzedaż Tesli spadła o 59%, o 63% we Francji i 12% w Wielkiej Brytanii.
Jednocześnie w styczniu na Starym Kontynencie sprzedano więcej nowych samochodów niż zwykle. Nie musi to jednak automatycznie oznaczać, że konsumenci na dobre odwracają się od produktów firmowanych przez Elona Muska, od niedawna będącego jednym z najbliższych współpracowników prezydenta USA Donalda Trumpa.
Przypadek czy początek trendu?
Norweski portal ekonomiczny „E24.no” pisze o najnowszych trendach wśród zmotoryzowanych Europejczyków. Zdaniem eksperta ds. inwestycji z banku Nordea, styczniowe dane mogą być wynikiem sezonowej polityki koncernu Tesla, który w ostatnim kwartale roku 2024 sprzedawał promocyjnie wiele samochodów. Po takim okresie zwykle nadchodzi spadek sprzedaży. Jednocześnie jednak akcje Tesli straciły aż 7% w ciągu jednego miesiąca.
W Norwegii zaczęło się już nawet mówić o zjawisku zwanym „Tesla-skam”, czyli wstydzie związanym z jeżdżeniem samochodem tej marki. Pojazd, który niedawno był symbolem progresywnego sukcesu, teraz kojarzy się osobom o liberalnych poglądach z najbardziej kontrowersyjnymi wypowiedziami szefa koncernu. W internecie można kupić naklejki na samochód z napisem „Kjøpte denne før Elon mistet grepet”. By wyrazić sprzeciw przeciwko poczynaniom i wypowiedziom miliardera, wymianę Tesli na europejski samochód zapowiedziało kilku znanych Norwegów, w tym piosenkarz Halvdan Johannes.
Z badań InFact przeprowadzonych dla czasopisma Rebil wynika, że 40% zapytanych w ankiecie badanych zmieniło swoje podejście do Tesli, kiedy Elon Musk zaczął wspierać Donalda Trumpa. Badania Norstatu są dla szefa koncernu Tesli jeszcze mniej pomyślne – tylko 4% Norwegów uważa, że działania Muska mają pozytywny wpływ na ich opinię o marce.
Norweski Fundusz Naftowy z udziałami Tesli
Dla norweskich podatników nastroje konsumentów mają większe znaczenie niż myślą. Norweski fundusz naftowy Oljefondet, który skupuje akcje wielu światowych spółek, ma duże udziały w Tesli. Norweskie udziały są warte 161 miliardów koron i stanowią w sumie około jednego procenta akcji Tesli. Partia Zielonych MDG niedawno wystosowała postulat, by Oljefondet pozbył się akcji firmy Elona Muska.
W tym samym czasie w Szwecji zainteresowanie różnymi modelami Tesli zdaje się rosnąć. Szczególnie poszukiwane są ostatnio nowe modele Y i 3.

