Skip to main content
search

Coraz większej grupie mieszkańców Norwegii opłaca się wybranie formy dopłaty do energii Norgespris. To, czego w zeszłym roku nie polecano w środkowej i północnej części kraju, dziś może być dużą pomocą dla domowego budżetu.

Ceny energii są cyklicznie gorącym tematem. Gdy zbliża się jesień, media, politycy oraz mieszkańcy różnych regionów spekulują, ile trzeba będzie zapłacić za prąd. To zrozumiałe, bo ceny prądu bezpośrednio wpływają na budżety domowe i pośrednio poprzez inflację i ceny żywności oraz usług.

Jak zaoszczędzić na prądzie i co się opłaci w nadchodzącym sezonie grzewczym, który to w wielu regionach Norwegii może się zacząć już wczesną jesienią? Coraz więcej wskazuje na to, że wybranie Norgespris jako formy dopłaty do energii to najlepszy wybór.

Za mało wody w zbiornikach

W Norwegii cena energii jest związana z pogodą, bowiem jej zdecydowana większość pochodzi z elektrowni wodnych. Kiedy pada, to możemy mówić, że to dobra pogoda dla niskich cen prądu.

W tym roku poziom napełnienia zbiorników wodnych w kraju był jednak po środku lata wyjątkowo niski. Opublikowane przez Norweski Urząd ds. Zasobów Wodnych i Energii (NVE), statystyki dotyczące zbiorników pokazały, że w połowie lipca stopień napełnienia wynosił 62,8%, czyli mniej niż zwykle. W środkowej Norwegii poziom napełnienia wyniósł 57,59%, co jest najniższym poziomem o tej porze roku w ciągu ostatnich 20 lat. Poprzedni rekordowo niski poziom wynosił 60,94%. Choć w Trondheim było zaledwie kilka słonecznych dni, wody w zbiornikach było wciąż za mało. Teraz sytuacja się poprawiła, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak sucha lub deszczowa będzie jesień. Do tego dochodzi jeszcze kwestia eksportu energii do Europy, która z wielu powodów potrzebuje jej więcej.

W związku z tym coraz więcej gospodarstw domowych w Norwegii środkowej decyduje się na przejście na Norgespris. Jeszcze 1 lipca niecałe 90 000 gospodarstw w regionie miało podpisaną umowę na to rozwiązanie. 15 sierpnia liczba wzrosła do 153 000, podaje Elhub.no. Tylko w minionym tygodniu około 25 000 nowych gospodarstw domowych w regionie przeszło na Norgespris. I mają ku temu powody.

Norgespris opłaca się bardziej

Forma dopłaty do energii elektrycznej zwana Norgespris weszła w życie 1 października 2025 roku. Korzystając z Norgespris płaci się stałą cenę 50 øre/kWh (40 øre + VAT) niezależnie od tego, jaka jest cena rynkowa energii w danym momencie. Użytkownik przechodzący ze zwyklej formy dopłaty na nową nadal płaci takie same jak wcześniej opłaty sieciowe (nettleie), podatki i ewentualną marżę dostawcy prądu. Co ważne, Norgespris należy samodzielnie zamówić u swojego dostawcy energii.

Chociaż na początku program był polecany głównie mieszkańcom regionów południowych, gdzie prąd jest zwykle dużo droższy niż na północy, teraz również i inne regiony rzadko płacą za energię mniej niż 50 øre/kWh. Na przykład jeśli dom jednorodzinny w Norwegii środkowej zużywa 20 000 kilowatogodzin rocznie, to w tym roku straciłby od 4000 do 5000 koron, nie mając Norgespris .

Duży koszt dla budżetu

Program Norgespris okazuje się dla budżetu Norwegii dużo bardziej kosztowny niż się spodziewano. Początkowo szacowano, że będzie on kosztował rząd 10 miliardów koron, ale w zaktualizowanym budżecie państwa kwota ta została podniesiona do 21,5 miliarda koron. Analityk energetyczny cytowany przez stację NRK uważa natomiast, że ​​w tym roku koszt programu przekroczy 24 miliardy koron. Tym bardziej, jeśli jeszcze więcej mieszkańców Trøndelag przejdzie na to rozwiązanie.

Close Menu