Raport walczącej z dyskryminacją organizacji OMOD wskazuje, że przedstawiciele mniejszości etnicznych w Norwegii mogą być w systemie wymiaru sprawiedliwości traktowani niesprawiedliwie. Jednym z kluczowyh problemów wydaje sie być niska jakość tłumaczeń na salach sądowych.
Z licznych badań wynika, że choć prawo gwarantuje wszystkich równe szanse, to w praktyce ludzie często kierują się uprzedzeniami i to nawet nie zdając sobie z tego sprawy. W większości krajów obcokrajowcy, szczególnie o odmiennym kolorze skóry i z niskimi kompetencjami językowymi, otrzymują opiekę (na przykład zdrowotną, prawną czy urzędniczą) na niższym poziomie niż miejscowi.
W 2000 roku Organizacja Przeciwko Dyskryminacji Publicznej (OMOD) ostrzegała, że w Norwegii mniejszości etniczne nie są traktowane równo wobec prawa. Teraz, 25 lat później, jej nowy raport wskazuje, że wciąż nie wszystko zmieniło się na lepsze.
Raport „Państwo prawa dla wszystkich – 25 lat później” został przygotowany przez OMOD we współpracy z Respons Analyse i Norweską Izbą Adwokacką. Sporządzono go na podstawie opinii 164 prawników. Zwraca on uwagę, że przedstawiciele mniejszości nadal borykają się z systemowymi różnicami w sądownictwie.
Opinie prawników
– Cieszy fakt, że jawna dyskryminacja maleje, ale pozostaje problem ukrytej dyskryminacji. To sprawia, że nasza praca jako prawników stała się bardziej wymagająca, jeśli chodzi o ochronę interesów naszych klientów. Musimy być bardziej czujni i mieć lepszą świadomość, z czym klienci spotykają się w procesie prawnym – powiedział kierownik projektu Kai Andre Sunde gazecie Advokatbladet.
Analiza przygotowana przez organizację nie opiera się na statystykach, ale opiniach. W raporcie przedstawiono opinie 164 norweskich prawników. Czterech na dziesięciu uważa, że pochodzenie etniczne może mieć wpływ na sprawę rozpatrywaną przez sąd. Trzech na dziesięciu podejrzewa, że sędzia jest bardziej surowy, gdy oskarżony jest przedstawicielem etnicznej mniejszości, a jedna trzecia doświadczyła, że decyzja sądu faktycznie ulega zmianie w takich przypadkach.
Doradca OMOD, Phillip Rynning Coker, który pracował nad raportem, uważa za należy uznać uprzedzenia etnicznych i rasizmu za problemy prawne. Jego zdaniem trzeba to zjawisko zbadać lepiej i zyskać twarde dane.
Co może poprawić sytuację?
Raport wskazuje, jak można poprawić działanie systemu wymiaru sprawiedliwości.
Potrzebne są jaśniejsze wytyczne dotyczące zapobiegania i radzenia sobie z dyskryminacyjnymi postawami i działaniami na sali sądowej. Zdaniem twórców raportu norweskie sądownictwo potrzebuje większego odsetka ławników o pochodzeniu innym niż norweskie. Większy nacisk trzeba też kłaść na kompetencje kulturowe w edukacji i kształceniu ustawicznym. Konieczne jest też stworzenie lepszych warunków ramowych dla prawników w zakresie tłumaczeń ustnych.
Dlaczego to ostatnie jest ważne? Bo prawie sześćdziesiąt procent prawników, którzy prowadzili sprawy z udziałem tłumacza, stwierdziło, że jakość tłumaczeń osłabiła pozycję ich klienta.
– Dostęp do wykwalifikowanych tłumaczy ustnych musi być łatwiejszy. Jeśli tłumaczenia ustne są mało profesjonalne, utrudnia to pracę prawnikom. W danej sprawie ważne jest, aby tłumacz mówił i tłumaczył poprawnie. Uważamy, że państwo powinno przeznaczyć więcej środków na usługi tłumaczeniowe i traktować to jako kwestię zasobów – przekonuje Philip Rynning Coker.
W czołówce
Raport OMOD spotkał się z zainteresowaniem, ale też krytyką. Jeden z publicystów zwrócił uwagę, że konkluzje buduje się w nim na opiniach, a nie liczbach. Ze statystyk wynika natomiast, że obcokrajowcy są nadreprezentowani w grupie osób wchodzących w konflikty z prawem.
W obiektywnym rankingu Rule of Law Index Norwegia zajmuje drugie po Danii miejsce na liście najbardziej praworządnych państw. Kolejne miejsca zajęły Finlandia, Szwecja i Nowa Zelandia. Polska figuruje na miejscu trzydziestym drugim. Stawkę zamykają Wenezuela, Afganistan i Kambodża.

