Rząd zaprezentował projekt reformy opieki stomatologicznej: wszyscy pacjenci będą płacić maksymalnie 25% ceny za leczenie. Nie wszyscy jednak otrzymają to prawo w tym samym czasie.

Boisz się dentysty w Norwegii z powodu wysokich kosztów leczenia i czekasz z leczeniem zębów do wizyty w Polsce? Wkrótce zyskasz szansę, by to zmienić. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości wizyta w norweskim gabinecie stomatologicznym nie będzie już powodować ekonomicznej traumy. Rząd nareszcie chce wprowadzić system budżetowego wsparcia do niezbędnego leczenia stomatologicznego. Pacjenci będą sami pokrywać maksymalnie 25% kosztów leczenia u dentysty.

Młodsi przodem

Plan ma wchodzić w życie stopniowo. Z czasem coraz więcej grup wiekowych będzie uprawnionych do publicznego finansowania leczenia stomatologicznego. Najmłodsi dorośli będą traktowani priorytetowo, a potem program zostanie stopniowo rozszerzony na starsze grupy wiekowe.

Rząd nie określił terminu, kiedy wszyscy mieszkańcy Norwegii zostaną objęci programem. Z obliczeń partii Vestre wynika, że reforma będzie kosztowała około 9 miliardów koron rocznie.

– To będzie początek dużej zmiany w opiece społecznej – napisał minister zdrowia Jan Christian Vestre w komunikacie prasowym. – Nasz plan składa się z kilku etapów. Niektóre rzeczy możemy zrobić teraz, zaś inne muszą być realizowane stopniowo i będą zależeć od dostępnego finansowania.

Rząd proponuje między innymi następujące zmiany:

  • Prawo do niezbędnej opieki stomatologicznej stanie się częścią ustawy o prawach pacjenta.
  • Każdy pacjent zachowa w HELFO te prawa, które już posiada.
  • Wkład własny u dentysty będzie wynosić maksymalnie 25% kosztów leczenia stomatologicznego.
  • Celem reformy jest zapewnienie całej populacji prawa do niezbędnej opieki stomatologicznej. Na początku taniej będzie dla młodszych pacjentów, a potem dla starszych.
  • Z czasem w skład pakietu niezbędnej opieki stomatologicznej ma wejść ortodoncja.

Potrzeby, a nie wiek?

W miarę jak coraz więcej pacjentów zyska prawo do wspieranej z budżetu niezbędnej opieki stomatologicznej, okręgi zaczną zwiększać liczbę dostępnych placówek.

Władze lokalne na poziomie okręgów nadal będą odpowiedzialne za usługi dentystyczne w regionie. Po reformie będą mogły zawierać umowy z prywatnymi dentystami. Wszystko po to, by móc zapewnić pacjentom możliwość skorzystania z dotowanej opieki stomatologicznej.

Partia Rødt apeluje o szybsze wprowadzenia programu. Uważa, że ​​opieka stomatologiczna powinna być od razu tańsza dla tych, którzy tego potrzebują, a nie tyko dla młodych, jak proponuje rząd.

– Punktem wyjścia dla nas było wdrożenie reformy opieki stomatologicznej według potrzeb, a nie według wieku. Nie zaczynajmy od młodych ludzi. Starsi pacjenci mają większe potrzeby. Właśnie to będziemy negocjować z rządem – mówi przewodnicząca partii Rødt, Marie Sneve Martinussen.