Norweski rząd zapowiada zmianę przepisów dotyczących wynagrodzenia za nadgodziny dla osób zatrudnionych na część etatu. To dobra wiadomość dla wielu tysięcy pracowników.
Po tym, jak sądy w Norwegii i Unii Europejskiej kilkukrotnie wydały orzeczenia na korzyść poszkodowanych pracowników, rząd Norwegii chce zmienić przepisy. Chodzi o te punkty prawa pracy, które dotyczą nadgodzin dla pracowników zatrudnionych na część etatu. We wtorek rano minister pracy i integracji społecznej Kjersti Stenseng zorganizowała w tej sprawie nadzwyczajne spotkanie z organizacjami pracodawców i pracowników. Wcześniej powołała oddzielną grupę roboczą, która ma ocenić wpływ orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w podobnych sprawach na norweskie prawo pracy.
Minister Stenseng twierdzi, że zmiana przepisów „może się okazać zasadna”. To jeszcze nie przełom, ale przynajmniej zapowiedź zmian w dobrym kierunku.
Kiedy wypłacać nadgodziny?
Obecnie w większości branż w Norwegi wygląda to tak: pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin otrzymują zwykle wynagrodzenie za nadgodziny dopiero po przekroczeniu normalnego czasu pracy obowiązującego pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze. Jest to 37,5 godziny tygodniowo w odniesieniu do pracowników objętych układem zbiorowym i 40 godzin tygodniowo w przypadku pracowników bez umów zbiorowych.
Orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wskazują jednak, że pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin mają prawo do wynagrodzenia za nadgodziny od pierwszej godziny, którą przepracowali ponad przydzielony im procent etatu.
W tej sprawie nie ma też zgody między norweskimi organizacjami pracodawców i związkami pracowników. Organizacje pracodawców uważają, że obecne przepisy, zgodnie z którymi pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin powinni otrzymywać nadgodziny tylko wtedy, gdy przepracowali ponad 100% etatu, powinny zostać utrzymane. Organizacje zrzeszające pracowników się z tym podejściem nie zgadzają.
Przykłady z życia
W Norwegii kilku pracowników udało się już do sądu, aby ten rozstrzygnął, czy należy im się zapłata za nadgodziny. Zatrudniony w sieci sklepów Coop André Kaldal domagał się wynagrodzenia za ponad 2800 godzin przepracowanych ponad swój niepełny etat. Pod koniec lutego tego roku Sąd Rejonowy w Søndre Østfold wydał wyrok jego korzyść.
Zatrudniona w służbie zdrowia Theresa Strand również wygrała dotyczącą nadgodzin sprawę przeciwko Szpitalowi Innlandet.
To właśnie w związku z tymi orzeczeniami rząd zdecydował się na dokładne przejrzenie przepisów. Minister twierdzi, że zmiany są konieczne, mimo że orzeczenia sądowe nie są jeszcze prawnie wiążące.
Według najnowszych danych Norweskiego Urzędu Statystycznego SSB, 106 000 osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin liczy na uzyskanie większej części etatu niż obecnie. Związki zawodowe uważają, że zmiana obecnych praktyk zapewni im większy procent zatrudnienia. Pracodawcom bardziej opłaci się dać im większy procent etatu (a tym samem gwarantowanej pracy i płacy) niż wypłacać nadgodziny.
Inne kwestie
Powołana przez rząd grupa robocza przyjrzy się również innym przepisom dotyczącym pracy w niepełnym wymiarze godzin, takim jak zasady preferencyjnego traktowania pracowników zatrudnionych na część etatu godzin i prawo do skróconego czasu pracy.
Obecnie pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin mają pierwszeństwo w dostępie do dodatkowych zmian, zanim pracodawca zatrudni nowych pracowników lub pracowników.
Grupa robocza ma przedstawić wnioski i swoje propozycje najpóźniej do 1 września br. Zmiany przepisów można się zatem spodziewać dopiero po tym terminie.

