Skip to main content
search

Projekt norweskiego budżetu na rok 2026 jest wyjątkowy, bo przygotowany przez jedną partię. Zakłada on średnią obniżkę podatków o 800 koron rocznie na przeciętnego obywatela. Na razie zyskał jednak głównie krytyków.

15 października przedstawiciele rządu zaprezentowali projekt budżetu na rok 2026. Po raz pierwszy od prawie ćwierćwiecza pracowali nad nią samodzielnie przedstawiciele Partii Pracy.

Trzeba wyraźnie podkreślić, że jest to jedynie projekt, który teraz zostaje poddany negocjacjom. Nad jego przyjęciem lub odrzuceniem parlamentarzyści zagłosują w grudniu. Aby został przyjęty, Arbeiderpartiet musi dojść do porozumienia z partiami Senterpartiet, SV, Rødt og MDG. Nie będzie to łatwe. Wspomniane partie mają skrajnie rożne pomysły na najważniejsze kwestie budżetowe, czyli między innymi podatki, wykorzystanie środków z państwowego funduszu majątkowego zwanego emerytalnym (Oljefondet) oraz ochronę klimatu.

Loteria podatkowa i inne pomysły rządu

Do rozdysponowania w budżecie jest 2000 miliardów koron. Projekt zakłada wykorzystanie 2,8% środków z Oljefondet, co odpowiada kwocie 580 miliardów koron.

Propozycje Partii Pracy na przyszłoroczny budżet to między innymi:

  • Zamrożenie maksymalnej ceny w przedszkolu na poziomie 1200 koron w przyszłym roku. Ponadto kontynuowanie programu bezpłatnego przedszkola dla trzeciego dziecka w rodzinie oraz programu bezpłatnego przedszkola w Finnmark i Nord-Troms.
  • 500 milionów na loterię podatkową dla młodych (podatników w wieku od 20 do 35 lat). W praktyce to przyznanie 100 000 losowo wybranym osobom odliczenia od dochodu w wysokości 125 000 koron. Pilotażowy projekt miałby na celu zwiększenie liczby młodych ludzi na rynku pracy.
  • Zmniejszenie progu zwolnienia z VAT-u za samochody elektryczne z poziomu 500 000 koron do 300 000 koron. Oznacza to, że od tej części ceny zakupu „elektryka”, która przekroczy 300 000 koron, trzeba by zapłacić 25% VAT.
  • Utrzymanie Norgespris jako programu dopłat do energii elektrycznej. W jego ramach cena energii elektrycznej miałaby wciąż wynosić 40 øre za kilowatogodzinę.
  • Obniżenie podatku dochodowego o 4,3 miliarda koron. Osoby zarabiające od 177 600 do 671 600 koron otrzymałyby średnią obniżkę podatku w wysokości od 200 do 800 koron. Osoby zarabiające od 671 600 do 1 167 600 koron otrzymałyby średnią obniżkę podatku w wysokości od 1000 do 1400 koron. Podatnicy zarabiające więcej uzyskaliby średnią obniżkę w wysokości 2000 koron.
  • Zmiana w podatku majątkowym – podniesie minimalnej kwotęy odliczenia, czyli limitu, od którego zaczyna się płacić podatek od majątku, z 1,76 miliona do 1,9 miliona koron.

Protesty i krytyka

Rząd przekonuje, że w wyniku obniżki podatków przeciętny obywatel zyskałby w portfelu 800 koron rocznie. Krytycy mówią natomiast , że to za mało nawet na kawę na mieście, bo mowa o 67 koronach miesięcznie. Ta liczba jednak w praktyce nic nie znaczy, bo jedni zapłacą więcej, a inni mniej.

Projekt krytykują przedstawiciele wszystkich partii politycznych.

Czas, kiedy politycy dyskutują różne punkty projektu, a partie negocjują kolejne zapisy, to dla wielu organizacji okres protestów i wywierania presji. O swoim niezadowoleniu z braku środków finansowych głośno mówią między innymi organizacje ochrony praw zwierząt takie jak Dyrebeskyttelsen i Noah, dla których Partia Pracy nie przewiduje wsparcia. Organizacja ochrony przyrody Naturvernforbundet apeluje o mądrzejszą politykę podatkową w kwestii CO2. Organizacja pomocy charytatywnej Redd Barna ostrzega, że norweski rząd chce wystawić rachunek najuboższym, bo obniży wydatki na między innymi zabezpieczenie praw dzieci oraz ofiar przemocy, uchodźców oraz rodzin najuboższych.

Zarząd Policji ostrzega, że jeśli zgodnie z projektem zamkniętych zostanie aż 14 biur paszportowych, to wzrosną nie tylko kolejki, ale też ceny paszportów. Projekt mocno skrytykowała również organizacja samorządowa KS. Wygląda na to, że postulaty samorządowców zignorowano – nie będzie zwiększenia nakładów na transport publiczny, choć jego koszty rosną.

Przy negocjacyjnym stole

Negocjacje partyjne trwają. W ich wyniku już udało się przeforsować wycofanie się rządu z pomysłu zmiany ważnych postulatów kampanii wyborczej: utrzymania darmowych przejazdów promowych oraz pomocy finansowej studentom. Partia Centrum zapowiedziała, że nie zasiądzie do stołu negocjacyjnego, jeśli Arbeiderpartiet się z tego nie wycofa.

Negocjacjom budżetowym przewodniczy przewodnicząca Komisji Finansów Tuva Moflag (Ap). Pozostałe partie reprezentują: Ingrid Liland (MDG), Mimir Kristjansson (R), Bjørn Arild Gram (Sp) i Marthe Hammer (SV). Partie opozycyjne przedstawią swoje alternatywne budżety w dniach 11-14 listopada.

Oświadczenie NAV

W sprawie projektu budżetowego krótkie oświadczenie wydał Nav. Brzmi ono następująco: Nav nie może obecnie nic powiedzieć na temat tego, co zawarte w projekcie propozycje będą oznaczać dla finansów publicznych, świadczeń socjalnych i usług Nav.

Jak będzie ostatecznie wyglądał budżet na rok 2026? Kto na nim zyska, a kto straci i jakie będzie miał znaczenie dla naszych kieszeni? Bedziemy o tym informować w grudniu.

Close Menu