Skip to main content
search

W Norwegii nie zawsze łatwo jest dotrzeć do pracy na czas, gdy pada śnieg, drogi są śliskie i panuje chaos komunikacyjny.

Zima nikogo w Norwegii nie rozpieszcza. Obfite opady śniegu, zawieruchy i oblodzone drogi to nic niezwykłego. To wszystko sprawia, że nie zawsze komunikacja miejska jest w stanie dowieźć pasażerów na czas. Podobnie, jak prywatny samochód.

Jak prawo pracy reguluje sytuacje spóźnień z powodu niepogody?

Odpowiedzialność pracowników

Ragni Myksvoll Singh, radczyni prawna w firmie Simployer, wyjaśnia, że pracownicy mają obowiązek stawić się w pracy o umówionej godzinie. Jest to niezależnie od pory roku i pogody. Odpowiedzialność za punktualność spoczywa na pracowniku.

Pracodawca ma prawo oczekiwać, że pracownicy dostosują się do tego wymogu i będą z wyprzedzeniem planować dojazdy. Jeśli występuje problem po drodze, powinni to jak najszybciej zgłosić do firmy. Pracownik nie może przewidzieć, w który dokładnie dzień wystąpią utrudnienia pogodowe w dojeździe do pracy, ale powinien założyć, że zimą takie wystąpią. Kiedy jest zima, to trzeba założyć, że będzie zimno, wystąpią utrudnienia w podróży i trzeba zaplanować kilka dodatkowych minut.

– Śnieg pada co roku, a wielu pracowników jest za każdym razem równie zaskoczonych – wyjaśnia radczyni.

Rzeczy nieprzewidywalne

Jeśli spóźnienie pracownika wynika z czynników niezdolnych do przewidzenia i niezależnych od niego, nie stanowi to naruszenia umowy o pracę. Pracodawca nie może za to pracownika ukarać. Jeśli pociąg, którym jedziesz, utknie w zaspach albo autobus wpadnie w poślizg na opuszczonej drodze, nie jest to twoja wina.

– Pracodawca może w takim wypadku upomnieć lub ukarać pracownika tylko wtedy, jeśli ma uzasadnione podejrzenie, że niespodziewana sytuacja została celowo wykorzystana do spóźnienia się lub powtarzała się wielokrotnie z powodu złego planowania – stwierdziła ekspertka na łamach pisma związkowego „FriFagbevegelse”.

Utrata wynagrodzenia

Konieczność przybycia do pracy o ustalonej w umowie porze oznacza, że pracodawca może potrącić ci z pensji za czas spóźnienia. Wynagrodzenie nie przysługuje ci wtedy, kiedy nie jesteś obecny i gotowy do wykonywania obowiązków służbowych. UWAGA! Każde potrącenie z pensji musi mieć jednak pisemne uzasadnienie. Pracodawca ma obowiązek ustalić z tobą, że zawarto porozumienie w tej sprawie i sporządzić z tego dokument. Pismo musi powstać po wystąpieniu zdarzenia i wyraźnie określać podstawę do potrącenia wynagrodzenia oraz kwotę, która ma zostać potrącona Dopiero wtedy pracodawca może w świetle prawa pozbawić cię wynagrodzenia za czas spóźnienia.

W praktyce coś takiego zdarza się w Norwegii bardzo rzadko. Zwykle wtedy, gdy spóźnienia pracownika powtarzają się często.

Po prostu zadzwoń

Kurt Weltzien, dyrektor działu ds. usług prawnych w NHO, największej organizacji pracodawców w Norwegii, przypomina o obowiązku powiadomienia pracodawcy o spóźnieniu:

– Ważne jest, aby utrzymywać dobry dialog z pracodawcą. Zachęcamy do tego, by w razie problemów po drodze do pracy po prostu szybko zadzwonić do szefa. Oparte na zaufaniu i szacunku relacje działają przynajmniej tak samo dobrze, jak przepisy.

Alternatywą na zimowe wichury i podróż do pracy przez zaspy może być biuro domowe. W przypadku, gdy pracownicy wykonują swoje obowiązki z domu tylko okazjonalnie, nie trzeba sporządzać osobnej umowy ani aneksu do niej. Na wyjątkowe, tymczasowe przypadki można zastosować wyjątkowe, tymczasowe rozwiązania.

W każdą pogodę życzymy Wam prostej i łatwej drogi do pracy!

Close Menu