Skip to main content
search

15 lutego, w niedzielę wieczorem, Norwegia miała na koncie 26 medali XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie Cortinie. Polska reprezentacja wywalczyła zaś 3 krążki. Czy wiecie, ile jest wart medal olimpijski?

Każdego roku medale olimpijskie mają niepowtarzalny wygląd. Tegoroczne zaprojektowała IPZS, czyli Włoska Mennica Państwowa i Instytut Poligraficzny. Dwie połowy medalu symbolizują drogę sportowca do sukcesu i wszystkich tych, którzy mu w niej towarzyszyli.

Tegoroczny złoty medal jest wykonany z 500 gramów czystego srebra i pokryty 6 gramami czystego złota. Srebrny medal jest wykonany z 500 gramów srebra. Ma 10 mm grubości i 80 mm średnicy. Brązowy medal wykonany jest z 420 gramów brązu.

Dzienikarze norweskiego portalu E24 dokonali prostych obliczeń. Złoto jest obecnie wyceniane na około 5000 dolarów za uncję, a srebro po 78 dolarów za uncję. Gdybyśmy brali pod uwagę tylko cenę metalu, to złoty medal tych igrzysk jest wart około 2220 dolarów (21 100 koron), a srebrny 11 930 koron. Medal brązowy przy cenie 0,16 dolara za uncję kruszcu wart jest tylko 2 dolary, czyli 20 koron.

Gdy liczy się coś więcej niż pieniądze

Medale olimpijskie to jednak coś znacznie więcej niż zwyczajne przedmioty ze złota, srebra i brązu. W praktyce ich cena zależy tylko od tego, ile ktoś chce za nie zapłacić.

Z tego, co wiadomo publicznie, najdroższym medalem olimpijskim, jaki kiedykolwiek sprzedano, jest złoty medal sportowca Jessego Owensa z Igrzysk Olimpijskich w Berlinie, które odbyły się 1936 roku. Według Forbesa został on sprzedany miliarderowi Ronowi Burkle’owi za 1,47 miliona dolarów w 2013 roku. Owens do dziś pozostaje jednym z najsłynniejszych sportowców na świecie.

– Mamy do czynienia z przedmiotem kolekcjonerskim, gdy dany artefakt reprezentuje coś więcej niż on sam – wyjaśniła Anne Kathrine Brødholt, dyrektor ds. komunikacji w Samlerhuset, w rozmowie z portalem „E24.no”. – Medale olimpijskie są namacalnym dowodem ludzkiej woli, dumy narodowej i historycznych momentów. Silne emocje, osobiste historie i sentymenty sprawiają, że wielu ludzi uważa posiadanie medalu za coś wyjątkowego.

Wiele medale olimpijskich były w przeszłości wystawianych na sprzedaż, na przykład na cele charytatywne, i licytowanych za duże kwoty. Na przykład Greg Louganis wystawił na aukcji trzy swoje medale. Dwa złote i jeden srebrny zostały sprzedane za ponad 430 000 dolarów. Złote medale osiągnęły cenę około 200 000 dolarów każdy, a srebrny 30 000 dolarów.

Bonus od państwa

W Polsce zdobywcy medali igrzysk olimpijskich dostają dużo więcej niż sam krążek. Portal Interia Biznes podaje, że za zdobycie najwyższego stopnia podium w konkurencji indywidualnej każdy polski sportowiec zostanie bajecznie wynagrodzony. Wartość rynkowa pakietu dla złotego medalisty przekracza 1,5 mln zł.

W skład nagrody wchodzi:

  • 250 000 zł gotówki od PKOl
  • Dwupokojowe mieszkanie (ufundowane przez Profbud)
  • 250 000 zł w aktywach cyfrowych (tokeny od partnera strategicznego Zondacrypto)
  • Samochód Toyota Corolla Cross
  • Diament, obraz polskiego artysty oraz voucher na luksusowe wakacje.
  • Nagrody z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dla złotego medalisty ministerstwo przewidziało w 2026 roku premię w wysokości blisko 100 tys. zł.

Za zdobycie srebrnego medalu w konkurencjach indywidualnych polski zawodnik otrzymuje 200 tys. złotych oraz równowartość 200 tys. złotych w tokenach. Oprócz tego diament, obraz polskiego artysty i wakacje. Dla brązowego medalisty przewidziano 150 tys. zł, tyle samo w Zondacrypto i, podobnie jak dla srebra i złota – obraz, diament i wakacje.

Nie każdy kraj przyznaje swoim medalistom olimpijskim bonusy. W 2024 roku tylko 33 kraje zadeklarowały, że wynagradzają swoich najlepszych sportowców bonusami. Przed igrzyskami olimpijskimi w Paryżu amerykański magazyn biznesowy Forbes skontaktował się z Narodowymi Komitetami Olimpijskimi lub Ministerstwami Sportu wszystkich 206 uczestniczących krajów i terytoriów, aby zapytać, czy oferują nagrody pieniężne. Wtedy tylko 15 z nich zadeklarowało, że zapłaci złotym medalistom ponad 100 000 dolarów.

Norwegia jest jednym z krajów, który nie przyznaje olimpijczykom bonusów. Niektórzy moga liczyć na stypendia, jednak o takich nagrodach, jakie funduje się w Polsce, mogą na razie pomarzyć.

Close Menu