15 lutego, w niedzielę wieczorem, Norwegia miała na koncie 24 medale XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina. Polska reprezentacja wywalczyła zaś 3 krążki. Czy wiecie, ile jest wart medal olimpijski?
Każdego roku medale olimpijskie mają niepowtarzalny wygląd. Tegoroczne medale zaprojektowała IPZS Włoska Mennica Państwowa i Instytut Poligraficzny. Dwie połowy medalu symbolizują drogę sportowca i wszystkich tych, którzy towarzyszyli mu w tej drodze.
Tegoroczny złoty medal jest wykonany z 500 gramów czystego srebra i pokryty 6 gramami czystego złota. Srebrny medal jest wykonany z 500 gramów srebra. Ma 10 mm grubości i 80 mm średnicy. Brązowy medal wykonany jest z 420 gramów brązu.
Cena złota osiągnęła ostatnio szczyt na poziomie 5598 dolarów za uncję, podczas gdy cena srebra osiągnęła 121 dolarów. Co prawda ostatnio cen obu metali nieco spadły, ale wciąż są stosunkowo wysokie. Złoto jest wyceniane na około 5000 dolarów, a srebro po 78 dolarów za uncję. Gdybyśmy brali pod uwagę tylko cenę metalu, to w oparciu o te ceny tegoroczny złoty medal jest wart około 2220 dolarów, czyli 21 100 koron, a srebrny medal jako sam metal około 11 930 koron.
Medal brązowy przy cenie 0,16 dolara za uncję kruszcu wart jest tylko 2 dolary, czyli 20 koron.
Gdy liczy się coś więcej niż pieniądze
Medale olimpijskie to jednak coś więcej niż zwyczajne przedmioty ze złota i srebra. W praktyce ich cena zależy tylko od tego, ile ktoś chce za nie zapłacić.
Najdroższym medalem olimpijskim, jaki kiedykolwiek sprzedano, jest złoty medal sportowca Jessego Owensa z Igrzysk Olimpijskich w Berlinie, które odbyły się 1936 roku. Według Forbesa został on sprzedany miliarderowi Ronowi Burkle’owi za 1,47 miliona dolarów w 2013 roku. Owens do dziś pozostaje jednym z najsłynniejszych sportowców na świecie.
– Mamy do czynienia z przedmiotem kolekcjonerskim, gdy dany artefakt reprezentuje coś więcej niż on sam – wyjaśniła Anne Kathrine Brødholt, dyrektor ds. komunikacji w Samlerhuset, w rozmowie z portalem „E24.no”. – Medale olimpijskie są namacalnym dowodem ludzkiej woli, dumy narodowej i historycznych momentów. Silne emocje, osobiste historie i sentymenty sprawiają, że wielu ludzi uważa posiadanie medalu za coś wyjątkowego.
Wiele medale olimpijskich były w przeszłości wystawianych na sprzedaż, na przykład na cele charytatywne, i licytowanych za duże kwoty.
Greg Louganis wystawił w lipcu na aukcji trzy swoje medale za pośrednictwem domu aukcyjnego RR w Bostonie. Dwa złote medale i jeden srebrny zostały sprzedane za ponad 430 000 dolarów. Złote medale osiągnęły cenę około 200 000 dolarów każdy, a srebrny 30 000 dolarów.
Bonus od państwa
W Polsce zdobywcy medali igrzysk olimpijskich dostają dużo więcej niż sam krążek. Portal Interia Biznes podaje, że za zdobycie najwyższego stopnia podium w konkurencji indywidualnej każdy polski sportowiec zostanie sowicie wynagrodzony. Wartość rynkowa pakietu przekracza 1,5 mln zł.
W skład nagrody wchodzi:
- 250 000 zł gotówki od PKOl.
- Mieszkanie dwupokojowe w aglomeracji warszawskiej (ufundowane przez Profbud).
- 250 000 zł w aktywach cyfrowych (tokeny od partnera strategicznego Zondacrypto).
- Samochód osobowy marki Toyota (model Corolla Cross).
- Diament, obraz polskiego artysty oraz voucher na luksusowe wakacje.
- Do kwot z PKOl dochodzą nagrody z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dla złotego medalisty ministerstwo przewidziało w 2026 roku premię w wysokości blisko 100 tys. zł, co łącznie z nagrodą komitetu daje ponad milion złotych „na start”.
Za zdobycie srebrnego medalu w konkurencjach indywidualnych polski zawodnik otrzymuje 200 tys. złotych oraz równowartość 200 tys. złotych w tokenach. Oprócz tego diament, obraz polskiego artysty i wakacje. Dla brązowego medalisty przewidziano 150 tys. zł, tyle samo w Zondacrypto i, podobnie jak dla srebra i złota – obraz, diament i wakacje.
Nie każdy kraj przyznaje swoim medalistom olimpijskim bonusy. W 2024 roku tylko 33 kraje zadeklarowały, że wynagradzają swoich najlepszych sportowców bonusami. Przed igrzyskami olimpijskimi w Paryżu amerykański magazyn biznesowy Forbes skontaktował się z Narodowymi Komitetami Olimpijskimi lub Ministerstwami Sportu wszystkich 206 uczestniczących krajów i terytoriów, aby zapytać, czy oferują nagrody pieniężne. Wtedy tylko 15 z nich zadeklarowało, że zapłaci złotym medalistom ponad 100 000 dolarów.
Norwegia jest jednym z krajów, który nie przyznaje olimpijczykom bonusów. Niektórzy moga liczyć na stypendia, jednak o takich nagrodach, jakie funduje się w Polsce, mogą na razie pomarzyć.

