Czy zabawkowy pistolet może wystrzelić?

12.09.2011

Po zamachach z 22 lipca kilka norweskich sieci sklepów z zabawkami zdecydowało się na wycofanie ze sprzedaży pistoletów-zabawek. Czy plastikowy żołnierzyk lub model czołgu może budzić w dziecku agresję? Psychologowie nie są zgodni.

Z półek wielu norweskich sklepów przynajmniej na jakiś czas zniknęły te zabawki, które przypominają prawdziwą broń. Sieć sklepów Toys R Us zdjęła z półek zabawki przypominające broń zaraz po zamachach. W ofercie pozostały tylko zestawy kowbojskie i indiańskie. Fredrik Norland reprezentujący sieć powiedział, że nie podjęto jeszcze decyzji, kiedy wycofane zabawki powrócą na półki. Dodał, iż akcja spotkała się z pozytywnymi komentarzami klientów.

Podobnie postąpiła sieć sklepów BR Leker oraz Ringo leker. Ta ostatnia zapakowała realistycznie wyglądające kopie broni do magazynów, jednocześnie wystawiając do sprzedaży kopie mundurów policyjnych dla najmłodszych. Sieć Extra Leker zaraz po zamachach postąpiła podobnie jak konkurencja, jednak po kilku dniach przywróciła pistolety-zabawki do oferty.

Przedstawiciele sklepów z zabawkami mówili w wypowiedziach dla mediów, że kierowali się instynktem. Ich celem było uniknięcie sytuacji, w której ktoś mógł się poczuć dotknięty.

Szkodliwe czy nie?

Czy zabawki militarne mogą wywierać zły wpływ na psychikę dziecka, a nawet zaburzyć jego rozwój? Psychologowie są podzieleni w tej sprawie. Na przykład amerykański psycholog Leonard Berkowitz stanowczo stoi na stanowisku, że rodzice nie powinni kupować dzieciom zabawek kojarzących się z agresją, bowiem te zwiększają skłonność dzieci do prezentowania agresywnych zachowań. Z badań Berkowitza wynika, iż sama obecność przedmiotu kojarzonego z agresją (pistoletu, pistoletu-zabawki, rękawic bokserskich czy modelu czołgu) sprawia, że ludzie przebywający w jego otoczeniu wykazują o wiele więcej agresywnych zachowań niż ci, w których zasięgu wzroku nie ma żadnego „wyzwalacza” złych emocji.

Inni psychologowie argumentują, że wszystko zależy od kontekstu. Dziecko może użyć kamyków do zbudowania mostu albo do celowania nimi w kota. Łopatka może służyć do kopania dołków lub bicia brata po głowie. Z pistoletem-zabawką w ręku kilkuletni chłopiec może odgrywać rolę sprawiedliwego szeryfa ratującego miasto przed rabusiami, bądź „strzelać” w nielubianego kolegę. Zdaniem tej grupy psychologów, zabawki militarne nie wywołują w dzieciach agresji, mogą jedynie wyzwolić już istniejące negatywne emocje. Jeśli zatem dziecko używa zabawki militarnej do zrobienia komuś krzywdy, wina leży nie w zabawce, a nierozwiązanych konfliktach, które należy przedyskutować z psychologiem.

Pozwalać dziecku bawić się zabawkami przypominającymi prawdziwą broń, czy nie? To każdy rodzic musi rozstrzygnąć sam.

Dla ATS Anna Stankiewicz-Sylwia Skorstad